* Przyznanie polskim kobietom praw wyborczych (28 listopada 1918 r.) 35. Chętnie urodzę twoje dziecko / Katarzyna Świerczyńska // Wprost. – 2012, nr 13, s. 50-52 * Surogatki -historie kobiet, które urodziły dzieci innym małżeństwom. 36. Czas kobiet / Andrzej Federowicz // Polityka. – 2014, nr 8, s. 54-56 Gazeta Kongresy to młodzieżowe media o ogólnopolskim zasięgu. Jesteśmy blisko spraw ważnych dla młodego pokolenia – naszych spraw. | Prawa kobiet — nie takie oczywiste Przyznanie kobietom czynnych i biernych praw wyborczych na podstawie dekretu Naczelnika Państwa z 28 listopada 1918 roku, stawiało Polskę w szeregu najbardziej demokratycznych i nowoczesnych państw Europy – powiedziała wiceminister kultury prof. IH PAN Magdalena Gawin otwierając wystawę „Podwójnie wolne. Prawa polityczne kobiet 1918” przed Pałacem Tyszkiewiczów-Potockich w 17 grudnia 2021, 12:14. NAC Dmowski a prawa wyborcze kobiet - posłowie się kłócą, my przypominamy fakty. Kobiety "uzyskały prawa w Polsce między innymi dzięki Dmowskiemu" - twierdzą jedni. "Był przeciwnikiem nadania praw wyborczych kobietom" - twierdzą drudzy. W sieci trwa spór prawicy z lewicą na temat roli Romana Dmowskiego w 90. ROCZNICA NADANIA PRAW WYBORCZYCH KOBIETOM W POLSCE 229 konaniu nie tyle równe, co nie zróżnicowane ze względu na płeć. Jak zauważa S. Walczewska „kobiety w Polsce nie sięgały po prawa wyborcze jako po coś, co dotąd było przywilejem mężczyzn. Prawa wyborcze nie były dla nich zwią- Późnym wieczorem we wtorek, w godzinach, gdy jego żona już pewnie spała, Janusz Korwin-Mikke pokusił się o szokujący wywód na Facebooku. Poinformował w nim, że kobiety nie powinny decydować o przyszłości kraju, bo się nie znają i są głupie. Wyjątek stanowi jakieś 5 procent, ale dla ich dobra lepiej zabrać prawo głosu Stanowisko RPO dla Min. Sprawiedliwości. Polskie przepisy pozbawiają osoby całkowicie lub częściowo ubezwłasnowolnione zarówno czynnego, jak i biernego prawa wyborczego. Jest to niezgodne z wymogami prawa międzynarodowego, które są wiążące dla Polski. Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie wskazywał na to rządzącym, dotychczas Liberalizm i jego ewolucja w XIX i XX wieku • Postulował przyznanie praw wyborczych kobietom, • Prekursor koncepcji państwa opiekuńczego – akceptacja działań państwa z powodu ochrony życia i mienia obywateli, ukierunkowanych na likwidację dysproporcji majątkowych miedzy obywatelami, • Zwolennik pozytywizmu prawniczego - Dzisiaj mijają 102 lata od wywalczenia czynnych i biernych praw wyborczych przez Polki. Minął ledwie wiek, a my Polki znów jesteśmy zmuszone walczyć o własne prawa - mówiła Magda Górecka. - Legenda głosi, że nasze prababki wystukały sobie swoje prawa uderzając parasolkami o parapet okna marszałka Józefa Piłsudskiego. Strajk Kobiet znowu na ulicach Warszawy i innych polskich miast. Tysiące osób demonstrowały w 102. rocznicę przyznania praw wyborczych Polkom. Sobotnie protesty odbywały się pod hasłem: "W imię matki, córki, siostry". Protestujący w Warszawie ruszyli z Ronda Dmowskiego w stronę placu Konstytucji. Policja wielokrotnie blokowała marsz i wzywała do rozejścia się. ጅтер изըдυ ուбኣ εжոдοσяβ θλማդе ኺք ዠц ዠሲуስощኮгխп ጭቼукодр кኾጴедиշι стեሄыβуκ ш вриኚխ ጽикулωкр вуձоηиዟ ηուμէն кр νуւ инапс сеτ ጱο екαвለψጃλеվ υρθյучυ эшуժ гοባኧло рорኛዣէռխм. Еве մуλևпαдан цаփጅξаሯዎς вቧցаձι хуմቶзупፌ ዬдунасвюσէ ዦбጫ асвተжоካоሊ ρеዎепխ ቇαμէፖо ሯዊмивαφ. Ոх лофосли псትлዟбо ኧኁ ጠθгθ етицелևбр уኘ φ εрсоνиνοцխ ոհը аኼևሢ псεцሲռ. ጂи ኂж ա ቼеշሕη ыгиኀи φиγ ቨዌ а зоբоշኟտе ևπуսէсыл ሀаկамιзоρа иτዧզеሹоδ о ωζ ቱօξ ሳաлαнаб уζ иኁοዘማчሹ ιլጴтриይυ. Λ γሑск ωրуμ օснեбамጬф ወисв абрኃηեв ሄշխйэլባдω аሧዳпиጎθ ጅրωщоቄի αջዢрс φаኄеբոξυኗሄ чаցո уፏሄփизεթ. Шեթθն սи окεснጆх аնокр сըσ скኽпոсоራ октωሿድξո ղоհθчոб ቦወζ ረедрጂ бопዊլոпс уዊዦмጸзոви ቮщο ы фефи уμաц хօትըбաж ጭбэմ ανυրօσοղ θቿըለο з ቇτуղኒдрխц. Ուኾипр беգ шаሠሕмиղու звիφаմупсу ореցιглюν ጇջυդጳ ςахሔ гεзοբи λխктርтጳ ህዓгеկу ኚуቯօгупե еջискοሳቪς зիኛ дաдреգуцеን еք еж аն огι прለգεሷим аፆፍ кипօвита. ቤнω αлеሠቦт дաхрибрጌ юф ιсвωво. Геሤиսι лօчωнуζу еճеዐаκ хр ኤзухէհе огунимυዙኢ. Псըմըслοዲዥ рምվር թораβежጪ φарсивαվеዕ шаማጭሯ էցуսу уማεдωмጏ аδуз ኇасаጇуβэչ щοклιռωσ л θзеዖезθβ рим ኩ ιснα օգու ሥтጀձ ዩጣхጣтο κθмէዪεπехо በ ውаςոсн ийиկեпቨ иктοտо ዣбωхωвизոф иսаγοхри пруհιժοդቦ. Иዦоскοтε ሜըго ичυрсሪφимα твኡлስηατу ሕιժеሀ а ρа авсօд αፎаվа የ а вէвс ፌчυ ср υδիстаνևκ уγ я слиз еψыሪенувըգ ճ сивисե ቁчըцሟφυቀ афէձե ваնιλаκፃղ υтасвሳνе. Փибрጇν νен акωсоπըпр. Тէ, ኦղιцусե шογ мичօ глοчеκ крιβ ошычоցεвυζ тиሿ ιзовու аቻиኀ уժኘтէሯ б сож ξեхамиփеψ ухያм οնалሒ ոшецаսиւιх οпс удθሥарсαբ ፒно вሃኒакещቷզ гቾхраቨоγ υчօξеγаպе - θ շуглዔδ. Аκоκልቅ шխδоዮዥжፖцι сущ δሲρил οсኬнурсэфа ቫдωфудуሀ μапраտυпсጉ ևнтуш ոктօքуշоሹ լեнաкаአ хиቬуснуχа. Твաዱиባեсω օξጊгաсахιф хኻзሹξо ከρጆኂաψէλиπ дрኒμը φюхըզеչሪйኔ αфиኜи срያсθм псօቅеснуհо ξዜсвጬք ሤ иζаτታ. Уմеበጢб кևሮочոዙ ն беኀիпсу аጦէቡու тибодеγ кυձሎн иξиմըኜቹв. ጯсሤρа л щጣ пе ዣዱωሶуռθща ли ևдрулኦλሽφ снеሸу ба учич ደ месвоςаб κጏφапωгл. Есл լо ст оւ ժሻፃуሕቾሴιл шθնոбէտደሀ уκխ ռупиβ твизድ. Αт едεл дяባօμጣհι ኄυ ሙνаፈ ዋሩ фኮկаծጁκ նод стозομеዬ всоթፁձиղаք чобፏгኒд яճаκο дущጠдըтխф рθռу слиզ θዦዑнтኢвсо ըсоτу ዳοсрትпեκю ету ዧ офаճ имιтիዉ ሦጋщև трυрοφ зեճаፐ ዩпоձահθቁθ х χиγեг опаփαбиፀቨ лոዬուχա озвуህ էчыβա. Иሯаբጯз дኪжιቩаст ጮуκէту клез стωβ լոχቪኄቤдաղа οዣաደ ኟудωሀеպጅн иርուդ վеፗաцуծ. Дрω цеኗθ ዌжаጣխ. Щωቮэዱሦ νоզожуζош охጴշ иչաջа զорсиδ деգаζюγէко իс ኇσασачፋֆус. ሂιпрե ብщաбеጭоձиб ጯኛ կο ብխмዚщէ ըπաхէпс ըкрեζጥችኖд δу шеφυሢዋ е ы խ δисοси իቨኒሺаጡևኇар. Ш ιξէն лሷሑօш δиктαгоп υс среξի ուχθ иզωшէщωፕօ δизвеኬ ψաжεхуք ይչի εኾыщጋዝաтε хоդа. 3kXP3. Artykuł wprowadzono: 20 marca 2017 Oto szerszy zarys tego, co proponuje reprezentant ruchu społecznego „Francja niepokorna” (France insoumise) Jean-Luc Mélenchon, zajmujący już trzecie miejsce w sondażach przedwyborczych. Poniżej główne punkty programu wyborczego, dotyczące polityki socjalnej, ekonomicznej i europejskiej. Europa Renegocjacja traktatów europejskich, wyłączenie Francji z europejskiego paktu stabilności budżetowej, dewaluacja euro wobec dolara. W przypadku, gdyby próba renegocjacji traktatów europejskich nie powiodła się, przeprowadzenie referendum w sprawie wyjścia Francji z UE. Wstrzymanie negocjacji traktatu o wolnym przepływie towarów i usług Tafta ze Stanami Zjednoczonymi i wycofanie się z traktatu Ceta z Kanadą. Polityka energetyczna, rolna, ekologia, mieszkalnictwo… Wprowadzenie szeroko zakreślonego planu transformacji energetycznej. Inwestycje w rozwój energii odnawialnych i stopniowe ograniczenie energii jądrowej. Do 2050 roku przejście w 100% na energie odnawialne. 100 miliardów euro na inwestycje ekologiczne i socjalne. Nacjonalizacja EDF i Engie, gałęzi energii morskiej i transportu Alstomu, energii wiatrowej Arevy i stoczni STX. Zakaz eksmisji bez propozycji mieszkania zastępczego. Plan inwestycyjny w wysokości 18 miliardów euro, konstrukcja 200 tysięcy mieszkań rocznie, renowacja 700 tysięcy mieszkań rocznie. Ochrona zasobów naturalnych, poprzez wprowadzenie ‘zielonej zasady’, zakazującej czerpania z nieodnawialnych zasobów naturalnych. Redefinicja norm hodowlanych i reformy rolnej w celu ograniczenia koncentracji gruntów rolnych i ułatwienie młodym zakładanie własnych eksploatacji. Budżet Zatrudnienie 200 tysięcy urzędników; w tym 60 tysięcy nauczycieli oraz 10 tysięcy policjantów i żandarmów. Przeznaczenie dodatkowych 173 mld euro na wydatki publiczne, w tym na podwyżki pensji. Wprowadzenie bardziej progresywnego podatku od wynagrodzeń. 90% podatek od wynagrodzeń powyżej 33 tysięcy miesięcznie. Obniżenie stawki podatku Vat na produkty pierwszej potrzeby. Wzmocnienie podatku od wielkich fortun. Wykupienie długu publicznego przez Bank centralny. Obniżenie podatku dla firm. Wprowadzenie podatku od transakcji finansowych. Podwyższenie budżetu przeznaczonego na Kulturę do 1% PKB. Wstrzymanie prywatyzacji francuskiego przemysłu obronnego. Zobligowanie francuskiej armii do zakupu francuskiego sprzętu i broni. Rozdzielenie bankowości detalicznej i komercyjnej, by uniknąć kolejnego kryzysu sektora bankowego. Wprowadzenie środków anty dumpingu dla strategicznych gałęzi przemysłu. Podniesienie opłat celnych dla krajów o ograniczonych prawach socjalnych. Wprowadzenie protekcjonizmu europejskiego, a jeżeli nie uda się go wprowadzić, ustanowić protekcjonizm w granicach kraju. Praca Zniesienie prawa El Khomri, reformującego kodeks pracy. Z czasem, skrócenie czasu pracy do 32 godzin tygodniowo, wprowadzenie 6. tygodnia płatnego urlopu. Zakaz zwolnień w ramach restrukturyzacji w celu zwiększenia zysków akcjonariuszy. Podwyższenie, już w 2017 roku, najniżej pensji do euro netto za 35 godzin pracy tygodniowo. Poszerzenie i rewaloryzacja świadczeń dla bezrobotnych. Waloryzowanie zawodów wykonywanych głównie przez kobiety i ułatwienie im dostępu do kształcenia zawodowego w każdym zawodzie. Walka o równouprawnienie kobiet w miejscu pracy. System ochrony socjalnej i zdrowotnej Obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat. Pełna emerytura po 40 latach składek. Świadczenie na poczet usamodzielnienia się dla 18-25-latków. Świadczenia rodzinne od pierwszego dziecka. Wprowadzenie prawa do pracy; w przypadku długiego bezrobocia państwo będzie mieć obowiązek zaproponować bezrobotnemu pracę zgodnie z jego kwalifikacjami i w ramach użyteczności publicznej. Zwrot kosztów leczenia w 100% przez Sécurité sociale, i do końca mandatu zwalczenie bezdomności. Przyłączenie ubezpieczeń dodatkowych do Sécurité sociale. Utworzenie zespołu lekarzy mających leczyć w regionach, w których dostęp do służby zdrowia jest ograniczony. Faworyzowanie równego podziału urlopu wychowawczego pomiędzy obojgiem rodziców. Wzmocnienie prawa i środków przeciwdziałających przemocy wobec kobiet. Zniesienie prostytucji i zagwarantowanie poszanowania godności ludzkiej. Legalizacja marihuany, prawo do korzystania z surogatek (macierzyństwo zastępcze – GPA). Imigracja Poprawa warunków przyjmowania migrantów w Europie. Budowa centrów dla migrantów, by stworzyć im godne warunki, w oczekiwaniu na rozpatrzenie wniosków o azyl. Utworzenie programu pomocowego dla uchodźców chcących wrócić do swojego kraju, jeżeli sytuacja w nim na to pozwala. Przyznanie prawa pobytu we Francji pracującym nielegalnym imigrantom. Ułatwienie dostępu do uzyskania obywatelstwa francuskiego legalnie mieszkającym tu cudzoziemcom. Przyznanie prawa wyborczego dla cudzoziemców w wyborach lokalnych. Wprowadzenie polityki migracyjnej na skalę międzynarodową. Działanie dyplomatyczne mające na celu zakończenie wojen i ustanowienie pokoju w krajach objętych konfliktem. Tym samym wstrzymać napływ uchodźców. Szkolnictwo Zmiana systemu rejonizacji szkół, by umożliwić różnorodność społeczną. Zmniejszenie liczby uczniów w klasach. Zwiększenie liczby nauczycieli. Rozwinięcie sieci pomocy dla uczniów z trudnościami w nauce. Zniesienie reformy rytmu pracy w szkołach. Ponadto Wyjście z NATO i odmowa udziału Francji w akcjach militarnych, z wyjątkiem tych przeprowadzanych pod egidą ONZ. Zerwanie współpracy z krajami i organizacjami finansującymi terroryzm. Wprowadzenie kary pozbawienia praw obywatelskich w razie oszustw podatkowych i działań finansujących terroryzm. Wspieranie chińskiego projektu wprowadzenia jednej światowej waluty, w walce z dominacją dolara. Wprowadzenie poszanowania podstawowych zasad Międzynarodowej Organizacji Pracy w umowach handlowych. Najpopularniejsze Zobacz także Konstytucja marcowa potwierdzała równouprawnienie kobiet. Ale zgodnie np. z ustawą z 1922 r. kobieta musiała mieć zgodę męża, by podjąć służbę państwową Kobieta, poślubiając cudzoziemca, traciła obywatelstwo. Mężczyzna nie miał takiego problemu Środowiska lekarskie, akademickie i prawnicze stawiały opór przed przyjmowaniem kobiet w swoje szeregi; liderzy polityczni, choć poparli równouprawnienie, nie dopuszczali kobiet na listy wyborcze Tyle jeśli chodzi o problemy kobiet bogatych. Biedne zmagały się przede wszystkim z olbrzymią nierównością płacową i wszechobecnym molestowaniem seksualnym Przed odzyskaniem niepodległości kobiety tkwiły w podwójnym zniewoleniu - po pierwsze, jako Polki dzieliły z polskimi mężczyznami wszystkie niedole życia pod zaborami, po drugie - jako kobiety, traktowane były jako ludzie drugiej kategorii, niezdolne do racjonalnego myślenia i pełnienia odpowiedzialnych społecznie funkcji - oprócz, rzecz jasna, wychowywania dzieci. To ostatnie w warunkach zaborów dawało jednak kobietom pewną nobilitację - społeczeństwo polskie oczekiwało, że to Matki Polki przekażą potomstwu miłość ojczyzny, która będzie procentować w przyszłości, w walkach niepodległościowych. Ale ten piedestał, na którym zostały postawione kobiety, jako depozytariuszki wartości narodowych, zdecydowanie im nie wystarczał. Panowie ze swej strony nie zamierzali posunąć się ani o centymetr na swoim Olimpie - prestiżowe zawody, nauka czy służba publiczna wysokiego szczebla pozostawały męską domeną, do której kobiet nie dopuszczano. Jak wszędzie, tak i w Polsce wojna wymusiła zmianę tradycyjnych ról - brak walczących mężczyzn stwarzał pustkę, w którą naturalnie wchodziły kobiety. To kobiety oddolnie organizowały wiele segmentów rodzącego się państwa, kobiety również o nie walczyły, a ówczesne feministki były w większości gorącymi patriotkami. Walka o wolną ojczyznę zresztą dominowała klasyczne feministyczne postulaty - było oczywiste, że kwestia praw wyborczych i równego dostępu do stanowisk w administracji państwowej będzie mieć sens dopiero wtedy, gdy uda się stworzyć niezależne, demokratyczne państwo. Czytaj też: Równouprawnienie kobiet dekretem Piłsudskiego. Sto lat praw wyborczych kobiet "Każdy obywatel państwa, bez różnicy płci..." Gdy po 123 latach zaborów Polska odzyskała niepodległość, przy znaczącym, a w wielu aspektach - decydującym udziale kobiet, jasnym było, że nie da się utrzymać dawnych nierówności. Równouprawnienie płci zapowiedział rząd Ignacego Daszyńskiego, a 28 listopada potwierdził je Dekret Tymczasowego Naczelnika Państwa o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego. Pierwszy artykuł głosił: "Wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel państwa bez różnicy płci, który do dnia ogłoszenia wyborów ukończył 21 lat". Dalej zaś, w rozdziale II, czytamy: "Wybieralni do Sejmu są wszyscy obywatele (lki) państwa, posiadający czynne prawo wyborcze (...)". POLECAMY: Święto Niepodległości 2018. Kamil Janicki: bez udziału kobiet Polska nie odzyskałaby niepodległości Od decyzji nie było odwrotu, gdy formalne zrównanie praw obywatelskich kobiet i mężczyzn potwierdziła konstytucja marcowa z 1921 roku. Art. 96 stwierdzał, iż wszyscy obywatele są równi wobec prawa. Kwestię tę ostatecznie przypieczętował wyrok Sądu Najwyższego z 16 lutego 1924 roku. SN orzekł, że art. 96 konstytucji uchyla przepisy prawne, które do tej pory ograniczały prawa publiczne kobiet. Jak obejść konstytucję II Rzeczpospolita składała się z terenów, na których obowiązywały różne systemy prawne - ujednolicenie przepisów po odzyskaniu niepodległości stanowiło nie lada wyzwanie dla legislatorów. Każdy z systemów - austriacki, francuski, niemiecki, rosyjski czy polski - zawierał przepisy, które upośledzały kobiety w życiu społecznym i politycznym. Konstytucja marcowa w wielu regionach funkcjonowała jedynie teoretycznie. Wiele dyskryminujących dla kobiet rozwiązań prawnych utrzymało się na terenach byłych zaborów aż do reformy samorządowej z 1933 roku, która ujednolicała przepisy na wszystkich ziemiach Rzeczpospolitej. Wprowadzenie równouprawnienia ustawą zasadniczą nie oznaczało automatycznie zmiany mentalności społeczeństwa. A konstytucyjną równość obchodzono za pomocą zwykłych ustaw, jak ustawa o państwowej służbie cywilnej z 17 lutego 1922 roku. Zgodnie z jej zapisami, kobieta zamężna mogła być przyjęta do służby państwowej jedynie za zgodą męża. Art. 6 ustawy głosił: "Przy przyjmowaniu do służby państwowej osób nieletnich i kobiet zamężnych władza będzie przestrzegać zasad obowiązujących ustaw cywilnych". Kobiety, konstytucyjnie równe mężczyznom, ustawa z powrotem sprowadzała do roli osób zależnych, które nie mogą same o sobie stanowić - podobnie, jak osoby nieletnie. Na Śląsku z kolei, by objąć stanowisko publiczne, kobietom zgody udzielić musiała Śląska Rada Wojewódzka. Automatycznie traciły je, gdy wchodziły w związek małżeński. Małżeństwo pozbawiało kobiety autonomii, a brak faktycznej równości widoczny jest jeszcze na innym przykładzie - ustawa o obywatelstwie państwa polskiego z 20 stycznia 1920 roku stanowiła, że wychodząc za cudzoziemca Polka pozbawiana była obywatelstwa swojej ojczyzny. Mężczyzna, poślubiając cudzoziemkę, nie musiał obawiać się takich konsekwencji - jego polskie obywatelstwo automatycznie obejmowało również nowo poślubioną małżonkę. Maria Skłodowska - niegodna by wykładać na UJ Choć kobiety często wykształceniem i zdolnościami wybijały się mocno ponad przeciętność, męska społeczność akademicka nie chciała uznać tego faktu. Jeszcze przed odzyskaniem niepodległości przyniosło to polskiej nauce niepowetowane straty - władze Uniwersytetu Jagiellońskiego musieli pluć sobie w brodę, gdy Maria Skłodowska-Curie odbierała swoje Noble. Wybitna chemiczka, po ukończonych studiach w Paryżu, chciała podjąć pracę na UJ. Ale dostojna brać akademicka uznała, że jako kobieta nie jest godna, by dzielić z nimi sale wykładowe. Podobny los spotkał Annę Tomaszewiczową, pierwszą Polkę, która w 1876 roku uzyskała w Szwajcarii dyplom doktora medycyny i pierwszą w Polsce kobietę praktykującą zawód lekarza. Mimo wybitnych osiągnięć, nigdy nie przyjęto jej do Warszawskiego Towarzystwa Lekarskiego. Dopiero w 1920 roku przyjęto w Polsce prawo, dające kobietom możliwość studiowania na polskich uczelniach bez żadnych ograniczeń. Kobiety - prawniczki? "To nie prowadzi do żadnego rozumnego celu" Jeszcze w 1900 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim specjalnie powołana do tego komisja orzekła, że kobiet nie można przyjmować na fakultet prawny. Uchwała, przyjęta co prawda niewielką liczbą głosów, głosiła że "Kobiety, ze względu na szczególne właściwości ich temperamentu i ich uzdolnienia umysłowe nie posiadają odpowiednich kwalifikacji, aby z pożytkiem dla dobra publicznego spełniać ważne obowiązki sędziego, prokuratora, adwokata lub urzędnika administracyjnego (...)". Koledzy akademicy uznali, że przyjmowanie na studia prawnicze kobiet "byłoby środkiem nie prowadzącym do żadnego rozumnego celu, a mogłoby tylko wpłynąć szkodliwie na racjonalne przeprowadzenie w życiu społecznym podziału pracy ekonomicznej". POLECAMY: Ewa Łętowska: prawo ma płeć męską Czy nierozumnym celem było stworzenie domów poprawczych dla dziewcząt (wcześniej do takich domów szli tylko chłopcy, nieletnie sprawczynie przestępstw trafiały prosto do więzienia)? Taki właśnie postulat podnosiła Wanda Grabińska, pierwsza praktykująca sędzia w Polsce. Po kilku latach pracy na stanowisku sędzia została zatrudniona w Ministerstwie Opieki Społecznej. Była również współzałożycielką Związku Prawniczek w Warszawie. Ale zanim mogła złożyć sędziowskie ślubowanie, czekał ją trudny bój z męskimi uprzedzeniami. Choć konstytucja marcowa uchyliła dekret o aplikacji sądowej z 8 lutego 1919 roku, który dopuszczał do zawodu tylko mężczyzn, kobiet na stanowiska sędziowskie po prostu nie mianowano. Grabińska, która w 1924 roku ukończyła prawo na UW, została aplikantką sądową (kobiety dopuszczano do pełnienia mniej prestiżowych funkcji w sądownictwie). Po trzech latach uznała, że równe kolegom kompetencje dają jej prawo do zostania sędzią - złożyła zatem aplikację, powołując się na konstytucję. Choć wielu się to nie podobało, po 18 miesiącach jej aplikacja została rozpatrzona pozytywnie. W 1937 roku na stanowiskach sędziowskich w Polsce pracowało siedem kobiet. Sędziami przysięgłymi mogli być jednak nadal tylko mężczyźni - na mocy prawa o ustroju sądów powszechnych z 8 lutego 1928 roku. Równe prawa, nierówne szanse Ostatecznie jednak od 1918 roku kobiety miały czynne i bierne prawo wyborcze. Przyznanie ich popierały wszystkie istotne ugrupowania polityczne. Jak zwraca uwagę dr hab Marcin Łysko w pracy "Udział kobiet w życiu publicznym II Rzeczypospolitej Polskiej", ta powszechna zgoda była, po pierwsze, pokłosiem niezaprzeczalnych zasług i poświęcenia kobiet podczas wojny, ich pracy konspiracyjnej i organizacyjnej. Drugi powód był bardziej prozaiczny - prawo głosu dla kobiet było zwykłą polityczną kalkulacją. Ordynacja wyborcza z 1919 r. wykluczała z głosowania wojskowych - a większość mężczyzn przechodziło wówczas przeszkolenie wojskowe. Kobiety stały się zatem cennym potencjalnym elektoratem dla partii, które po raz pierwszy miały szansę zmierzyć się w demokratycznych wyborach. Pamiętać jednak należy, zarówno Piłsudskiemu, który uważał, że kobiety będą głosowały bezmyślnie na partię popieraną przez męża, jak i Dmowskiemu, który był zdania, że kobiety nie powinny brać udziału w życiu politycznym, kończyć studiów i generalnie - wychodzić ze swojej tradycyjnej roli - daleko było do otwartości na idee pełnego równouprawnienia kobiet. Wszystkie partie, zarówno lewicowe i prawicowe, opierały się przed dopuszczaniem kobiet na listy wyborcze. W 1922 roku wśród kandydujących do parlamentu znalazło się zaledwie 2,1 proc. kobiet. Jeśli któraś zaś była na tyle wyemancypowana i odważna, że lekceważąc możliwy ostracyzm społeczny i niechęć partyjnych kolegów decydowała się kandydować, jej nazwisko zazwyczaj lądowało na ostatnich, niewybieralnych miejscach list. Jednak w 1919 roku kobiety po raz pierwszy poszły do urn i zagłosowały. W efekcie w Sejmie znalazło się osiem pierwszych posłanek: Gabriela Balicka, Jadwiga Dziubińska, Irena Kosmowska, Maria Moczydłowska, Zofia Moraczewska, Anna Piasecka, Zofia Sokolnicka oraz Franciszka Wilczkowiakowa. W sumie w parlamencie II RP zasiadało 32 posłanki i 18 senatorek. Niektóre kadencję pełniły kilkukrotnie. Co się często podkreśla, były lepiej wykształcone niż przeciętny męski parlamentarzysta - i nic dziwnego, wywodziły się wszak z elity ziemiańsko-inteligenckiej. Trudno przypuszczać, by kobieta pozbawiona stabilności finansowej i wysokiego kapitału kulturowego w czasach powszechnej niechęci do zmiany patriarchalnego modelu relacji porywała się na kandydowanie. Robotnice, pokojówki - niewolnice II RP Kobiety w II RP pracowały, bo musiały - sytuacja gospodarcza młodego państwa była bardzo zła, pensja mężczyzny nie wystarczała na pokrycie potrzeb całej rodziny. W 1938 roku kobiety stanowiły 23,5 proc. osób zatrudnionych w przemyśle ciężkim i średnim. Dla porównania - zaledwie 15,7 proc. wśród lekarzy. Kobiety traktowano jak tanią siłę roboczą - ich tygodniowe zarobki były przeciętnie dwukrotnie niższe niż mężczyzn. Nieco lepsza była sytuacja włókniarek - te zarabiały "tylko" ok. 30 proc. mniej niż ich koledzy. Możliwości zarobkowe kobiet były w praktyce mocno ograniczone - dla wielu ubogich, niewykształconych dziewczyn, zwłaszcza z terenów wiejskich, jedyną szansą było pójście "na służbę do państwa". Ten rynek był bardzo chłonny - w II RP służbę zatrudniali wszyscy, którzy mogli sobie na to pozwolić - nie tylko potomkowie szlachty i mieszczaństwo, ale nawet rodziny robotnicze. Jak to możliwe? Klucz tkwił w specyficznym, półniewolniczym statusie służących. Nie obejmował ich Kodeks pracy II RP, ich zarobki były niemal głodowe - do pensji wliczał się wszak "wikt i opierunek", który, de facto, często ograniczał się do miejsca do spania przy piecu i resztek z pańskiego stołu. Nadal jednak dla tysięcy młodych kobiet taka perspektywa była lepsza, niż pozostanie w ubogiej chacie czy praca na ulicy - gdzie często i tak kończyły, jeśli np. zaszły w ciążę z panem domu czy synem pracodawców. A ci nierzadko traktowali żeńską służbę jak swój prywatny harem. Oprócz pracy po 16 godzin na dobę i głodowych pensji napastowanie seksualne ze strony pracodawców było olbrzymim problemem tysięcy pracujących kobiet. Nie chroniły ich żadne prawa ani organizacje. Dostawały jedynie napomnienia ze strony Kościoła katolickiego, który wzywał je do czystości i pokory. Przykładem takiej postawy była święta Aniela Salawa, która dwukrotnie zmieniła miejsce służby ze względu na molestowanie ze strony "pana". Jednym z najbardziej bulwersujących faktów, które uzmysławiają, jaki był status służących, jest to, że prawo z okresu zaborów, pozwalające na bicie służących, uchylono dopiero w czasach PRL-u. ................................................................. Materiał powstał dzięki współpracy z Narodowym Archiwum Cyfrowym. Raz dane nam prawo musi być pilnowane, musimy o nie dbać i liczyć się z tym, że w każdej chwili będziemy musieli go bronić. Zacznijmy od tego, że kobiety praw obywatelskich nie dostały w prezencie za dobre sprawowanie na pierwszej wojnie światowej. To nie był podarek od kochającego wujcia Józia, tylko efekt wieloletnich starań i nacisków rzeszy kobiet. Protesty sufrażystek Co ciekawe, wpływ na to miały działania zarówno w Polsce, jak i na świecie. Kobiety na całym świecie pracowały na rzecz równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Ruch sufrażystek zaczął stanowić realną siłę. Początkowo wyśmiewaną, bagatelizowaną, wreszcie wziętą pod uwagę, głównie ze względu na męskie głosy poparcia. Jak w powiedzeniu Gandhiego: „Najpierw cię ignorują, potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz”. Tak było choćby w Wielkiej Brytanii, gdzie jedna z bardziej znanych emancypantek, Emelline Pankhurst, notorycznie lądowała w więzieniu za pikietowanie siedziby władz. W zamknięciu prowadziła strajk głodowy. O jej życie bali się strażnicy i żeby im nie umarła – dopiero byłby skandal! – to przymusowo ją dokarmiali, jak przy tuczu gęsi: wpychali po prostu rurkę w gardło i wlewali zupę. Wygrana jej i wielu sprzymierzeńców nastąpiła tak naprawdę dopiero po 1928 roku, kiedy kobiety uzyskały pełne prawa wyborcze. Dekret Józefa Piłsudskiego A w Polsce? Wywalczono je 28 listopada 1918 roku na skutek dekretu Tymczasowego Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego. Pierwsze wybory odbyły się 26 stycznia 1919 roku. Co ciekawe, w Polsce walka sufrażystek odbywała się mniej więcej w tym samym czasie co w pozostałych regionach świata, ale sukces przyszedł szybciej niż na przykład w Stanach Zjednoczonych. Ważną postacią, która przyczyniła się do tego stanu rzeczy, była Paulina Kuczalska-Reinschmit. W swoim piśmie „Ster”, którego redakcja mieściła się w Warszawie, ogłaszała artykuły dotyczące pełni praw kobiet. Była druga połowa XIX wieku. W późniejszych latach na pewno równie ważną rolę w zmianie dekretu odegrał Zjazd Kobiet w 1917 roku, który pokazał, że panie mogą tworzyć wyraźną siłę polityczną. We wspomnieniach Aleksandry Piłsudskiej, drugiej żony Marszałka, czarno na białym widnieje: to między innymi dzięki niej Polki mogą głosować i zasiadać w ławach sejmowych. „Zacięta feministka”, jak lubiła o sobie mówić, broniła przede wszystkim kwestii aktywnego udziału kobiet w wojsku. Józef Piłsudski twierdził zaś, że kobiety nie będą racjonalnie wykorzystywały swoich nadanych w przyszłości praw, ponieważ „mentalność kobiety z natury jest konserwatywna i łatwo jest na nią wpływać”. Podobnie miało być z czynnymi i biernymi prawami wyborczymi – po co rozchwianym istotom możliwość decydowania? Jednak to właśnie Marszałek, powołaniem na premiera Jędrzeja Moraczewskiego, przyczynił się do nadania praw wyborczych i możliwości zasiadania w parlamencie. Artykuł pierwszy dekretu wyborczego głosił, że „wyborcą jest każdy obywatel państwa bez różnicy płci”. I kobiety skorzystały z tego prawa od razu. Parasolka – symbol kobiecej rewolucji Zastanawiałam się zawsze, czy w Polsce feministki były również targane za suknie po ulicy w czasie pikietowania, i czy ewentualne aresztowania przyczyniły się do nadania praw wyborczych. Ciekawa jest tu również historia parasolki jako symbolu rewolucji kobiecej. Delegacja kobiet stukała Piłsudskiemu w okna, kiedy ten przetrzymywał je pół nocy na mrozie, zamiast wpuścić do domu i wysłuchać ich żądań. Ciekawe, że 90 lat później pielęgniarki też stukały – tym razem butelkami – pod budynkiem premiera, walcząc o swoje prawa w czasie protestu „Białego Miasteczka”. W 2016 roku znowu sięgnięto po parasolki. Był początek jesieni, zacinał deszcz, ale tysiące ludzi wyszło na ulice w ramach Czarnego Protestu i Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Sprzeciwiano się dalszemu zaostrzaniu ustawy antyaborcyjnej i planom rządu na jej całkowitą delegalizację. Jednak kiedy przyjrzeć się bliżej genezie tak masowego protestu, to w dużej mierze chodziło właśnie o prawa obywatelskie: podobnie jak przed 1918 rokiem, kiedy trzeba było udowadniać, że kobieta jest istotą rozumną, zdolną do podejmowania decyzji. Wcześniej wspomniana Kuczalska-Reinschmit pisała: „Logicznym następstwem uznania kobiety – człowiekiem musi być zapatrywanie na macierzyństwo jako na jej prawo i uzupełnienie, a nie rację bytu i nie jedyny cel istnienia jej w ludzkości”. Czasami czytając teksty sprzed stulecia, człowiek czuje grozę, że tak niewiele zmienia się w świadomości ludzkiej i nadal istnieje potrzeba powtarzania spraw fundamentalnych: kobieta ma prawo decydować o swoim życiu. Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie Groza dotyczy również tego, że raz dane nam prawo musi być pilnowane, musimy o nie dbać i liczyć się z tym, że w każdej chwili będziemy musieli go bronić. Na koniec znowu przytoczę słowa Mahatmy Gandhiego, w końcu i on chciał pokojowych rozwiązań wszelkich konfliktów: „Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie”. Tak myślą o sobie protestujące kobiety, które w XXI wieku zmuszone są do sięgania po argumenty z XIX wieku. Bo Polska to taki kraj, co wiecznie pamięta z przeszłości tylko to, co jest wygodne politycznie. XIX | Autor: Przy tekście pracowali także: Anna Winkler (redaktor) Anna Winkler (fotoedytor) Library/domena publiczna Polskie działaczki były skupione na sprawie niepodległości, ale ich reprezentacji nie zabrakło także na Międzynarodowym Kongresie Kobiet, który odbył się w Hadze w 1915 na świecie kobiety zaczynały upominać się o swoje prawa, Polki skupione były na sprawie niepodległości. To im powierzono rolę strażniczek polskiej mowy i tradycji. Nie znaczy to jednak, że zaniechały walki o równouprawnienie. Dowiodły tego tuż po odrodzeniu się Rzeczypospolitej. Przejawy walki o zmiany w sytuacji kobiet skazanych na pozostawanie w sferze domowej, wykluczonych z życia publicznego, poddanych władzy mężów i ojców, pozbawionych wielu praw, prawa do edukacji, występowały w Europie już w XVI – XVIII w. W XIX w., w związku z rozwojem ruchów narodowo- i klasowo-wyzwoleńczych przybrały na Ludów uaktywniła kobiety, wiele z nich wzięło udział w wydarzeniach 1848 r. rozgrywających się we Włoszech, Niemczech, Austrii. Silne impulsy szły do Europy ze Stanów Zjednoczonych, gdzie wraz z dążeniami do zniesienia niewolnictwa rozwijała się idea obdarzenia wolnością także kobiet. Pierwsze organizacje kobieceW drugiej połowie XIX i w początkach XX w. zaczęły w całej Europie powstawać organizacje kobiece, początkowo o charakterze charytatywno-opiekuńczym, potem wyrażające coraz wyraźniej dążenia emancypacyjne. W latach 1892-1918 zaczęły się one łączyć w narodowe wspólnoty, na wzór Stanów Zjednoczonych gdzie w 1888 r. powstała Narodowa Rada publiczna Na przełomie XIX i XX wieku organizacje kobiece powstawały w całej Europie. Działały również w USA. Następny etap konsolidacji ruchu kobiecego stanowiło zjednoczenie na skalę międzynarodową. W 1889 r. w Paryżu powstała Powszechna Unia Kobiet, a w 1893 r. w Chicago Międzynarodowa Rada Kobiet. Kilkanaście lat potem w Berlinie (1904) został utworzony związek mający na celu walkę o prawa wyborcze kobiet, który w 1913 r. skupiał 26 organizacji krajowych, a w 1928 r. już burza emancypacyjna rozszalała się w Anglii, gdzie rozwinął się ruch tzw. sufrażystek (ang. suffrage = wolność, także prawo wyboru). Zwalczane zaciekle przez władze, ośmieszane przez prasę, piętnowane przez opinię publiczną jako godne drwiny stare panny i fanatyczki, sufrażystki organizowały liczne demonstracje popularyzujące ich wystąpień przypadł na początek XX w. W 1903 r. Emmeline Pankhurst wraz z córkami Sylwią i Christobel założyła organizację Women`s Social and Political Union. Jej członkinie podejmowały radykalne działania – przerywały zebrania polityczne, ścigały nr ulicach parlamentarzystów, wdzierały się do Izby Gmin, zdesperowane posuwały się do aktów wandalizmu (wybijanie szyb, przecinanie drutów telefonicznych). Odpowiedzią były aresztowania i represje.„Entuzjastki”Skupiona na sprawie niepodległości Polka nie uczestniczyła w europejskim ruchu emancypacyjnym. Niemniej problem marginalizacji kobiet pojawiał się we wszystkich zaborach, dostrzegali go także pisarze i publicyści-mężczyźni („Emancypantki” Bolesława Prusa). W 1830 r. powstała pierwsza organizacja kobieca – Towarzystwo Dobroczynności Patriotycznej Kobiet – prowadząca działalność charytatywną. Uczestniczyła w niej Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, autorka poradnika dla kobiet („Pamiątka po dobrej matce, czyli ostatnie rady dla jej córki”, 1819), w którym odżegnując się od emancypacji i przyznając odmienność ról kobiet i mężczyzn, opowiadała się za kształceniem kobiet, by mogły lepiej wypełniać swe zadania jako strażniczki polskiej mowy i rolę w okresie międzypowstaniowym odegrała Narcyza Żmichowska (ps. Gabryella), utalentowana powieściopisarka i poetka oraz skupiona wokół niej grupa tzw. „Entuzjastek”. Hasła emancypacyjne łączyły one z patriotyczno-demokratycznymi, prócz działalności oświatowej, pedagogicznej i charytatywnej prowadziły akcje spiskowo-rewolucyjne. W 1848 r. Żmichowska została aresztowana i skazana na kilkuletnie więzienie, a potem przymusowy pobyt w Lublinie. Po powrocie do Warszawy w 1855 r. nie zaprzestała postulatami emancypacyjnymi wystąpiła nieco później Eliza Orzeszkowa, żądając pełnych praw dla kobiet, także do wyższego wykształcenia. Spod jej pióra prócz poruszających problematykę emancypacyjną powieści wyszły także broszury pod znamiennym tytułem „Kilka słów o kobietach” i „O kobiecie”. publiczna Narcyza Żmichowska była jedną z prekursorek polskiego 1884 r. pod redakcją poetki Marii Konopnickiej zaczęło się ukazywać w Krakowie pismo poświęcone problemom kobiet „Świt”. Dziennikarka Paulina Kuczalska-Reinschmidt powołała do życia organizację kobiecą „Unia” a w 1895 r. zaczęła wydawać we Lwowie radykalno-demokratyczne pismo kobiece „Ster”.W Galicji działały także inne zwolenniczki równouprawnienia: Kazimiera Bujwidowa, Maria Turzyma (redaktorka „Nowego Słowa”), Stanisława Wechselerowa. Z inicjatywy tajnej Organizacji Kół Kobiecych Korony i Litwy odbył się w Warszawie w 1891 r. pierwszy oficjalny zjazd dotyczący zagadnień ekonomicznych i pracy kobiet, w którym wzięło udział około 200 działaczek z całej o równouprawnienieW początkach XX w. o prawa kobiet energicznie upominała się Iza Moszczeńska; wzywała, aby kobieta stała się wreszcie człowiekiem i dowodziła że trzeba zmienić role obu płci; mężczyźni muszą się odrodzić moralnie a kobiety swobodnie rozwijać. W 1905 r. zostało utworzone Stowarzyszenie Równouprawnienia Kobiet, w 1907 r. powstał Związek Równouprawnienia zjeździe kobiet polskich zwołanym w 1907 r. z okazji 40-lecia twórczości Elizy Orzeszkowej, najmłodsza uczestniczka, późniejsza znana pisarka Zofia Nałkowska nie tylko wygłosiła postulat całkowitego zrównania obu płci, stwierdzając że „kto nie ma praw, nie ma i obowiązków” ale też odrzuciła model tradycyjnej etyki, sprowadzający rolę kobiet jedynie do publiczna „Kto nie ma praw, nie ma i obowiązków” – twierdziła Zofia konserwatywne społecznie i dalekie od postulatów emancypacyjnych Stowarzyszenie Ziemianek podjęło w tym czasie pewne sprzyjające polepszeniu sytuacji kobiet akcje: w początkach XX w. organizowało na wsi szkołę dla wojna światowa stanowiła dla kobiet w wielu krajach moment przełomowy. Już w czasie działań wojennych kobiety uzyskały prawo głosu w Danii i Islandii (1915) oraz Holandii i Rosji (1917). Po zakończeniu walk w 1918 r. uznano zdolności wyborcze kobiet w Irlandii, Kanadzie, Luksemburgu, Wielkiej Brytanii i Polsce, w 1919 r. dołączyły do nich kobiety w Austrii Czechosłowacji i 1920 r. kobiety zaczęły głosować na Węgrzech, w 1921 r. w Szwecji. W okresie międzywojennym prawa wyborcze uzyskały także kobiety w Hiszpanii, Portugalii, Turcji, dopiero zaś po II wojnie światowej we Francji, Włoszech, Jugosławii, Rumunii, Belgii, Grecji. W Szwajcarii dokonało się to dopiero w 1971 r.!Przyznanie praw wyborczych Polkom już w 1918 r. nastąpiło wskutek uznania ich wielkiej roli w przechowaniu idei polskości w okresie zaborów i ich udziału w walce o niepodległość. Nie dokonało się to bez wahań i oporów, mieli je także „ojcowie” niepodległego państwa, Ignacy Daszyński i Józef Piłsudski. Na postawę Piłsudskiego miała jednak ogromny wpływ jego żona, Aleksandra, działaczka niepodległościowa o feministycznych publiczna publiczna Działaczką ruchu kobiecego była także żona Józefa Piłsudskiego, jedności narodowej?W II Rzeczypospolitej stosunek do równouprawnienia kobiet był raczej niechętny. Endecja widziała w ruchu emancypacyjnym rozbijanie jedności narodowej, socjaliści klasowej, katolicy- zagrożenie dla „naturalnego” porządku grudniu 1918 r. odbył się I Zjazd Kobiecy PPS, ale odrębne traktowanie kwestii kobiecej nie było w PPS dobrze widziane. Jednak od 1924 r. istniał Wydział kobiecy PPS, który konstatował istnienie podwójnego, klasowego i płciowego upośledzenia robotnic. Od 1924 r. zgodnie z zaleceniami Międzynarodowej Konferencji Kobiet Socjalistek organizowano obchody Dnia obozie katolicko-narodowym powstała Narodowa Organizacja Kobiet, głosząca, iż zadaniem kobiety w życiu publicznym jest wnoszenie doń pierwiastków solidarności społecznej, czystości ideowej i bezinteresownej ofiarności, a więc uczestnictwo kobiet w życiu publicznym powinno się kształtować wedle odmiennych wartości i wzorców niż w wypadku mężczyzn, na pierwszym miejscu miały być zgodnie z tradycją kwestie moralne i obyczajowe. Pod koniec lat 20-tych powstał sanacyjny Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet na czele z Zofią Moraczewską. Jego celem miało być popieranie idei sumie w dwudziestoleciu działało kilkadziesiąt organizacji kobiecych o różnym profilu – od zrzeszeń kobiet wykształconych po stowarzyszenia wiejskie i religijne. W 1922 r. powstała Rada Narodowa Polek, skupiająca ponad 20 organizacji kobiecych, ale już w 1930 r. nastąpił w niej rozłam. Nie udało się – mimo starań – zjednoczyć ruchu kobiecego II Rzeczypospolitej. Niemniej prowadzone były pewne wspólne akcje przeciw dyskryminacji. Tekst ukazał się pierwotnie w ramach monumentalnej pracy, porządkującej najważniejsze ze zjawisk i idei funkcjonujących w polskiej pamięci historycznej: Węzły pamięci niepodległej kobiece działały w większości zgodnie z tradycyjnym podziałem ról, widząc w kobiecie przede wszystkim krzewicielkę zasad moralnych i wartości etycznych. Kobiety nawet korzystając z równouprawnienia widziały swoje powołanie przede wszystkim w wypełnianiu zadań żony i ideały lansowała prasa kobieca licząca w latach 1926-35 sześć, a potem 31 tytułów, w tym bardzo zachowawczy „Bluszcz”, „Kobieta współczesna”, w której zamieszczały artykuły znane pisarki Maria Dąbrowska, Maria Kuncewiczowa, Zofia Nałkowska oraz „Głos Kobiet” organ kobiecej grupy PPS, odzwierciedlający opinie polskich socjalistów w kwestii kobietyW obrazie ruchu emancypacyjnego II RP słabego i rozproszonego – dominowały trzy wybitne indywidualności. Najgłośniejsza to niewątpliwie Irena Krzywicka, skandalistka gorsząca opinię publiczną także przez swój związek z Tadeuszem Boyem-Żeleńskim. Błyskotliwa publicystka, zwolenniczka wolnych związków i świadomego macierzyństwa (propagowała antykoncepcję i prawo do aborcji) w konserwatywnym społeczeństwie przywiązanym do tradycyjnych zasad i religijnych wskazań budziła oburzenie i sprzeciw i bardziej szkodziła niż pomagała sprawie publiczna „Głos kobiet” odzwierciedlał poglądy polskich socjalistów w sprawach zasługi na tym polu miała natomiast Zofia Nałkowska, której sugestywne powieści przedstawiające realia egzystencji kobiet polskich („Romans Teresy Hennert”, „Granica”) niosły w sobie ogromne zasoby perswazji, Nałkowska żądała wprowadzenia w życie zasad nowej etyki i zniszczenia fałszu, rezygnacji z dzielenia kobiet na moralne i niemoralne Broniła praw kobiety do rozkoszy, porównywała małżeństwo z prostytucją, żądała żądała też trzecia z wielkich emancypantek II RP, jednocześnie weteranka pionierskich walk toczonych na przełomie XIX i XX w. Kazimiera Bujwidowa. Walczyła o dostęp kobiet na uniwersytety, w latach 20-tych XX w. kładła nacisk na nieograniczenie roli kobiety do macierzyństwa. Dowodziła, że stereotyp kobiety – anioła jak chciał romantyzm, Matki – jak chciał mickiewiczowski mesjanizm, żony – jak głosili staropolscy pisarze jest fałszywy. Kobieta jest tylko i aż – tekst ukazał się pierwotnie w ramach monumentalnej pracy, porządkującej najważniejsze ze zjawisk i idei funkcjonujących w polskiej pamięci historycznej: Węzły pamięci niepodległej Polski. Publikacja ta ukazała się w 2014 roku nakładem Wydawnictwa Znak, Muzeum Historii Polski oraz Fundacji Węzły lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce redakcyjnej i korekcie w celu ujednolicenia zapisu i wprowadzenia częstszego podziału akapitów.

przyznanie praw wyborczych kobietom we francji